Obudź się po zimie!

No i jest! Marzec. Czy to już koniec szaro-burego, ponurego zimowego nastroju? Może by tak obudzić się do życia, skoro cała przyroda się budzi? Marzec. Najwyższy czas, żeby otrząsnąć się po zimie, odtajać z chłodu i stagnacji, które przyniosły zimowe miesiące. Ciepłe promienie przebijają zza chmur… więcej słońca! My już czujemy przypływ wiosennej energii i z wielkim entuzjazmem wyglądamy przyjścia wiosny. Jak powitać ją w dobrej formie? Jak przygotować się na „te (wspaniałe!) dni”? Poniżej kilka krótkich porad, które ułatwią Wam ten proces.

1. „

Grunt to dobry nastrój

…a na dobrze przygotowanym gruncie wszystko wspaniale się rozwija ;) Nasze wewnętrzne nastawienie ogromnie wpływa na to co i w jakich barwach widzimy. Psychologowie zauważyli, że ludzie mają tendencję do poszukiwania potwierdzeń dla swoich wcześniejszych przeświadczeń (to tzw. efekt potwierdzenia). Jeśli masz zły nastrój, to podświadomie wyrabiasz w sobie przekonanie, że wszystko jest nie tak, jak powinno. Dostrzegasz, że ktoś nadepnął Cię w autobusie, ale ignorujesz uśmiech nieznajomego, czy miłe słowo od kolegi z pracy. Co zrobić, żeby polepszyć sobie humor i cieszyć się pięknem pierwszych wiosennych dni? Zrób dla siebie coś miłego. Zastanów się, co sprawia Ci przyjemność. Zakupy z koleżanką? A kiedy ostatnio byłaś u fryzjera? Co powiesz na lunch w ulubionej kafejce? Każda z nas jest inna, więc co innego sprawia nam przyjemność. Znajdź ten swój, niezawodny sposób, by poprawić sobie nastrój. Zastanów się jaka drobna przyjemność pomoże Ci przestawić się, przeprogramować. Potraktuj ją jako punkt startowy, rytuał przejścia. Od teraz zaczynaj każdy dzień od optymistycznej myśli. Czy zdarza Ci się zaraz po przebudzeniu zadręczać tym ile masz do zrobienia? A może warto byłoby skupić się na czymś miłym? Nowy dzień (nawet „ten dzień”), to nowe możliwości.

2. „Zawsze w formie”

Ile razy już sobie obiecywałaś w tym roku, że zaczniesz ćwiczyć i do lata zrzucisz zbędne kilogramy, żeby dobrze wyglądać w bikini? Czy to jedno z Twoich postanowień noworocznych? Najpierw coś sobie wyjaśnijmy. Robisz to dla siebie, ok? Jeśli szczuplejsza sylwetka, czy wyrzeźbione łydki sprawią, że będziesz się częściej uśmiechać, to nie ma na co czekać. Nie ma lepszego czasu na realizację tych planów niż wiosna, kiedy na dworze zaczyna robić się ciepło. Pomyśl jak przyjemnie pokonywać kolejne kilometry na rowerze, czy rolkach, gdy wiosenny wiatr będzie tańczył Ci we włosach. A może pobiegasz w pobliskim parku? Spokojnie znajdziesz coś dla siebie. Wysiłek fizyczny poprawia nastrój, a poza tym dobrze wpływa na zdrowie. Tylko pamiętaj, żeby podczas miesiączki - szczególnie w jej pierwszych dniach - nie nadwyrężać za bardzo organizmu. Nie rezygnuj „w te dni” z aktywności, ale dostosuj jej intensywność do swoich możliwości.

3. „Zdrowie na talerzu”

Na dworze zaczyna się robić kolorowo, co powiesz na to, żeby również Twoje posiłki nabrały barw? Jednym z największych skarbów wiosny są nowalijki. Rozpocznij sobotę od spaceru na targ czy lokalny ryneczek. Naciesz oczy widokiem zapełnionych warzywami straganów. Wypełnij koszyk po brzegi świeżymi ziołami, sałatą, pomidorami. Urozmaić swój jadłospis – dostarcz organizmowi witamin i składników mineralnych i zwyczajnie spraw sobie przyjemność chrupiąc rzodkiewkę, która w końcu smakuje tak jak powinna zawsze. Normy mówią, że powinniśmy zjadać 5 porcji owoców i warzyw dziennie, a Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, żeby było to minimum 400 g. Warto pamiętać, że zbilansowana dieta to zjadanie większej ilości warzyw, ponieważ owoce zawierają cukier, który może się magazynować i odkładać w naszym organizmie w postaci tkanki tłuszczowej. Najprościej zmienić swoje nawyki wprowadzając do każdego posiłku jedno warzywo, a słodkie i słone przekąski sukcesywnie zastępować świeżymi owocami. Zdrowa dieta to również lepsze samopoczucie, szczególnie w przypadku kobiet, które cierpią na Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego, bo zbilansowane i wartościowe pod względem odżywczym posiłki mogą łagodzić nasilenie objawów PMS.

4. „Zrób wiosenne porządki ze sobą ;) ”

Niektórzy lubią symbolicznie zamknąć jakiś rozdział swojego życia, by rozpocząć kolejny z nową energią. Potraktuj początek wiosny jako własny rytuał przejścia. Gdy już pozytywie się nastawisz, zadbasz o swoją formę oraz odżywianie, Twój organizm się odwdzięczy promiennym wyglądem, świetlistą cerą. Nowa pora roku, nowa ja! W sumie, dlaczego nie? Zrób porządek w szafie, schowaj grube, zimowe swetry. Wyjmij kolorowe, zwiewne bluzki, sukienki. Odważ się na eksperymenty. Wypróbuj tą fuksjową szminkę, którą ostatnio widziałaś w drogerii. Pamiętaj, że to jak sama czujesz się w swojej własnej skórze ma duży wpływ na to jak postrzegają Cię inni. Nawet gdy dokucza Ci uciążliwa miesiączka, to nie rezygnuj ze stroju, czy makijażu, które dodadzą Ci pewności siebie.

5. „Postaw na siebie”

Masz hobby? A co powiesz, by poszukać czegoś, co mogłoby stać się Twoją pasją? Dobrze jest mieć zajęcie, które jest tylko dla Ciebie. Paleta możliwości jest nieskończona. Możesz zapisać się na kurs szycia na maszynie i uszyć swoją pierwszą poszewkę na poduszkę lub przejść internetowy kurs angielskiego. Po prostu wygospodaruj czas, który poświęcisz na rozwój swoich umiejętności, zainteresowań, czy wiedzy. Robienie postępów czy efekty nowego zajęcia przyniosą Ci niesamowitą frajdę, a gdy przydarzy Ci się gorszy dzień, będziesz wiedziała, że masz swoją odskocznię, która pomoże Ci się zrelaksować, gdy czujesz się przygnębiona (PMS) lub zmęczona uciążliwymi dolegliwościami w czasie miesiączki.

Powrót do góry