Jak nie bać się zmian?

Dawniej ludzie nazywali „strachem” duchy zmarłych. Niespokojne dusze, według ludowych wierzeń, błąkały się po świecie i uprzykrzały codzienność śmiertelnikom. Czemu strachy straszyły? Bo pochodziły z nieznanego świata, a ich istota pozostawała nieuchwytna.

To, co nieznane po dziś dzień jest jedną z najczęstszych przyczyn strachu. Pewność wiążemy z poczuciem bezpieczeństwa, a zagrożenie z niepewnością. Czasem nawet gdy doświadczamy czegoś traumatycznego, ale spodziewanego i wpisującego się w naszą rutynę, to bezsensownie trwamy w tym stanie, sparaliżowani widmem porażki w walce o nowe.

Boimy się zmiany pracy, bo nie wiemy, czy kolejna będzie bardziej satysfakcjonująca, czy odnajdziemy się w nowym środowisku. Zamartwiamy się, czy związek przyniesie nam szczęście i będziemy żyli długo i szczęśliwie, czy raczej poleją się łzy. Stresujemy się nawet wyjeżdżając na wakacje! Czy sąsiadka będzie pamiętać o podlewaniu paprotek? Czy okres nie będzie przeszkodą w korzystaniu z tego wspaniałego basenu, które widziałaś w broszurze hotelu?

Roztaczanie wizji przyszłości zbudowanej z nieznanych i niepewnych składowych to tendencja, która tkwi w nas głęboko. Jaki wpływ ma na nasze codzienne wybory? Otóż nienajlepszy.

Boimy się tego, co nieznane i ten strach blokuje nas przed działaniem, a że los lubi decydować za nas, często jesteśmy zmuszeni do odnalezienia się w sytuacji, którą wykreowało samo życie, a nie my sami. Bo paradoksalnie jedyną pewną rzeczą w życiu jest… zmiana. Więc zamiast w nieskończoność odwlekać decyzję na później, szukać wymówek i argumentów, by czegoś nie robić, spróbujmy znaleźć kilka sposób, by przestać się bać zmian.

1.

Nazwij swój strach

Gdy zwerbalizujesz swoje obawy, sprawisz, że Twój strach będzie miał określony kształt i cechy, a wtedy zobaczysz go w innym świetle. Określ, co sprawia, że odczuwasz dyskomfort, a łatwiej będzie Ci z tym walczyć. Przekonasz się, czy Twoje objawy są uzasadnione i racjonalne. Pewien Noblista powiedział: "Kto się boi nie wiedząc właściwie czego, podwójnie się boi” i trudno się z nim nie zgodzić..

2. Znajdź radość w oczekiwaniu na nowe

Pomimo wielu niewiadomych w obrazie Twojej przyszłości, gdy mierzysz się ze zmianą, jesteś w stanie wyobrazić sobie pewne następstwa przeprowadzanej rewolucji. Odszukaj wśród nich te pozytywne, pogłaszcz je czule w myślach i pozwól tym dobrym, miłym przypuszczeniom dojrzeć. Staną się Twoją bezpieczną przystanią w morzu niepewności i sprawią, że poczujesz spokój.

3. Uzbrój się w cierpliwość

Myśl długofalowo. W większości przypadków proces zmiany rozciągnie się w czasie, a satysfakcja płynąca ze zmian pojawi się później. Odroczona gratyfikacja może demotywować i sprawiać, że nie widzimy sensu w podjęciu jakichkolwiek działań. Oczekiwanie na rezultaty, które mają się dopiero pojawić gdzieś daleko na horyzoncie potęguje obawy, czy aby na pewno te efekty będą takie, jakich się spodziewamy. Wycisz wtedy emocje i cierpliwie czekaj na dalszy tok wydarzeń.

4. Czerp z doświadczeń innych

Jeśli marzysz o przeprowadzce do wielkiego miasta, ale boisz się, że nie poradzisz sobie z szybkim tempem życia, pracą w korporacji i kilometrowymi korkami w centrum, to znajdź kogoś, kto już porzucił wygodny dom pod lasem i dziś w miejskim zgiełku czuje się jak ryba w wodzie. Po prostu rozejrzyj się dookoła, a na pewno znajdziesz mnóstwo osób, z których doświadczenia możesz skorzystać. Zapytaj ich, co zrobili, by zminimalizować strach. Poproś o radę. Rozwiej wątpliwości. Znajdź odpowiedzi na swoje pytania o przyszłość, jej obraz stanie się wyraźniejszy, a Ty odważniejsza w walce ze zmianą.

5. Miej plan B

Strach przed zmianą podszyty jest obawą, że poniesiemy porażkę. Obawiamy się fiaska i konieczności przyznania się, że podjęliśmy złą decyzję. Brzmi okropnie, prawda? Dlatego warto mieć plan awaryjny, gdy faktycznie okaże się, że wybór był nietrafiony. Będziesz miała gotową odpowiedź na pytanie: co zrobisz, jeśli Ci się nie uda? Wdrożysz w życie kolejny projekt. Poradzisz sobie, bo przewidziałaś komplikacje i masz gotowe rozwiązanie. Możesz odetchnąć z ulgą i zmieniać świat – w końcu nie ma się czego bać…

Okres zmian to stresujący czas, ale jak widzisz, istnieją sposoby, by sprawić, że będzie mniej uciążliwy. Powodzenia!

Powrót do góry